Koszty związane z inwestowaniem na giełdzie, podobnie jak w tradycyjnym biznesie, dzielą się na stałe i zmienne. Większość biur maklerskich systematycznie pobiera opłatę za prowadzenie rachunku - co rok, co kwartał, a niektóre co miesiąc - od 24 do 120 zł/rocznie.
Jest też kilka biur, które pobierają jednorazową opłatę za założenie rachunku.
Prawie każdemu inwestorowi często potrzebne są również informacje na
temat aktualnych notowań. W niektórych biurach dostęp do podstawowego
serwisu (zawierającego aktualne kursy i po jednej ofercie
kupna/sprzedaży) jest bezpłatny. Jednak większość pobiera opłatę
miesięczną dochodzącą nawet do 20 zł za taki najprostszy serwis.
Oprócz stałych opłat, biura maklerskie pobierają również opłaty za
każda dokonaną transakcję. Stawki za zlecenia złożone przez Internet są
dużo niższe (3-5 razy) niż złożone drogą tradycyjną. Średnia stawka
prowizji za zlecenie na rynku akcji to 0,41% - jest jednak jedno biuro
maklerskie, w którym prowizje są dużo niższe niż w pozostałych.
Amerbrokers pobiera tylko 0,35% od wartości każdego zlecenia. Przy
małych zleceniach (od 500 do 2000 zł) warto zwrócić uwagę na minimalną
prowizję pobieraną od każdej transakcji (np. 10 zł w IDM i ING, ale już
tylko 2 zł w BDM PKO BP).
Duża różnorodność występuje również w przypadku transakcji na rynku
obligacji. Tutaj również liderem jest Amerbrokers z prowizją na
poziomie 0,18%. W pozostałych biurach od każdej transakcji możesz
zapłacić prawie dwa razy więcej - do 0,3%. Natomiast rynek kontraktów
terminowych rządzi się innym prawem. Tutaj nie płaci się prowizji w
zależności od wielkości kontraktu czy depozytu zabezpieczającego, a od
ilości zawartych kontraktów - od 11 do 15 zł za sztukę w zależności od
wybranego biura maklerskiego. Zobacz » zestawienie najważniejszych opłat i prowizji.
Jak wynika z krótkiej analizy, najtańszym biurem maklerskim dla
inwestujących w akcje i obligacje wydaje się być Amerbrokers. Warto
jednak przyjrzeć się dokładniej wspomnianym na początku kosztom stałym,
które w tym biurze są 2-3 razy wyższe niż w innych. Poza tym koszty nie
powinny być jedynym kryterium wyboru. Warto zwrócić uwagę np. na
wygodny interfejs, czy szybkość łącza.
Robert Kiyosaki, autor książki "Bogaty ojciec, Biedny ojciec" to inwestor, biznesmen i nauczyciel. Uczy innych, jak sprawić, aby pieniądze ciężko pracowały dla nas, a nie my dla pieniędzy. Sprzeciwia się tradycyjnemu postrzeganiu finansów i inwestowania. Twierdzi, że często powtarzana rada - zdobądź dobrze płatną pracę, wytrwale pracuj, oszczędzaj, spłacaj długi i inwestuj długoterminowo - jest przestarzała. Aby poznać prawie wszystkie sekrety Bogatego ojca i Roberta Kiyosaki, odwiedź stronę: http://ipe.aktywa.biz





